Recenzje

Joy Fielding – Nie ma jej

Tytuł: Nie ma jej

Autor: Joy Fielding

Wydawnictwo: Świat Książki

Kategoria: Thriller/ sensacja/ kryminał

 

 

Na początek…

         Kiedy rozczarowuje mnie jedna książka po drugiej wtedy sięgam po pewniaka. Z twórczością Joy Fielding pierwszy raz zetknęłam się w szkole średniej. Była to powieść pt. “Nie zdradzaj żadnych tajemnic” i bardzo mocno mną wstrząsnęła. Od tamtej pory przeczytałam już wszystkie książki tej autorki. Kiedy pojawiła się “Nie ma jej” niemal od razu pobiegłam do księgarni, niestety nie było, a co najgorsze nie można było jej dostać w księgarniach internetowych. Co za pech.

Już myślałam, że nie będzie dane mi jej przeczytać. Aż do teraz.

 

 Joy Fielding – najbardziej ulubiona 

         Urodziła się 18 marca 1945 roku w Toronto. Ukończyła tamtejszy Uniwersytet. Mieszka wraz z córkami i z mężem w Palm Beach na Florydzie.

        Jej książki to przede wszystkim powieści psychologiczno – obyczajowe czasami ubarwione wątkiem sensacyjnym. Bohaterkami są kobiety borykające się z problemami, których los przy tym ich nie oszczędza. Stawia przed nimi niekiedy przeszkody nie do pokonania po to by na koniec zaskoczyć je zupełnym zwrotem akcji. W książce Fielding nie brakuje intryg i nieoczekiwanych zdarzeń co tworzy razem wartką, wciągającą akcję.

 

Biedna, mała Smantha czyli o czym ta książka

         To miała być podróż wyjątkowa. Z okazji dziesiątej rocznicy ślubu Hunter zabiera swoją żonę do Meksyku, wraz z nimi jadą ich dwie córki pięcioletnia Michelle i dwuletnia Samantha. Na miejscu zaskoczona Caroline dowiaduje się, że wraz z nimi spędzi ten czas jeszcze szóstka przyjaciół, wśród których jest zarówno najlepsza przyjaciółka jak i brat Caroline.

       Czas upływa im błogo na rozrywkach i przyjemnym wypoczynku. Ostatniego dnia Hunter zaprasza wszystkich na uroczystą kolację, na której szykuje niespodziankę. Wszystko przebiega w miłej atmosferze aż do końca. Niestety po powrocie do hotelu orientują się, że ich dwuletnia córeczka zniknęła.

      „Gdzie moje dziecko?”- krzyczy Caroline i czas zatrzymuje.

 

       Piętnaście lat później, zbliżają się obchody kolejnej rocznicy zniknięcia małej Samanthy. Wydawać by się mogło, że Caroline mieszkająca z Michelle, nauczyła się już jak postępować z natrętnymi dzienikarzmi, którzy co roku serwują jej bolesny powrót do przeszłości. Szereg pomówień, plotek i domysłów nie pomaga, a wręcz przeciwnie pogłębia ból zrozpaczonej matki.

       Caroline na co dzień matka, nauczycielka matematyki i oddana przyjaciółka próbuje sobie poradzić z tą dojmującą stratą. Nieustannie obwiniając siebie i męża za tamtą noc nie potrafi znaleźć w sobie spokoju.

       Pewnego dnia odbiera telefon. Dziewczyna przedstawia się imieniem Lili i koszmar tamtej nocy na nowo powraca, tym razem jednak tli się w niej nadzieja, że może teraz raz na zawsze wszystko się wyjaśni, a nowo poznana Lili ukoi jej ból.

 

Wtedy i teraz

         „Nie ma jej” to książka skonstruowana z dwóch przeplatających się ze sobą pasm czasowych. Jednocześnie jesteśmy świadkami tragedii, która wydarzyła się piętnaście lat temu i tego co dzieje się teraz. Umożliwienie poznania czytelnikom poznania faktów z przeszłości pozwala na wyrobienie sobie własnego zdania na temat tamtego wydarzenia. Jednocześnie obserwujemy jak wyglądało życie Caroline na przestrzeni tych piętnastu lat. Uwidoczniają się trudne stosunki zarówno z matką jak i ze starszą córką. Przy tak silnych emocjach jakich ta rodzina doznała, nie potrafią nawzajem okazać sobie wsparcia, wręcz przeciwnie. Nieustanne wzajemne obwinianie się doprowadza do tego, że każdy w samotności musi radzić sobie z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości.

        To co rozgrywa, w ich świecie aktualnie wprowadza dodatkowy zamęt. Chęć poznania prawdy przez Caroline wystawia ją na ryzyko ponownego rozczarowania. Jednak ona tak zdeterminowana opiera się zdroworozsądkowemu, trochę zaborczemu podejściu córki, a także reszty rodziny i prze do przodu w kierunku prawdy.

 

Po staremu czyli sukces

          Joy Fielding kolejny raz uwodzi słowami, prowadzi z czytelnikiem grę. Temat porwań dzieci, bardzo poważny i ciągle obecny został przedstawiony z całą należną mu powagą. Nie sprawiło to jednak, że przez książkę ciężko jest się przebrnąć. Mnogość dialogów, wartka akcja i mocno zarysowani bohaterowie wydają się przepisem na kolejną genialną książkę Autorki. Idealna analiza psychiki bohaterów, aroganckiego brata i złośliwej matki a nawet krnąbrność Michelle zamknęły wszystko w piękną całość.

         Czytałam z zapartym tchem ciekawa dalszych losów bohaterów i rozwiązania zagadki. Budowanie napięcia po to by rozwikłać najpierw jedną sprawę, a później drugą nadało książce odpowiedni rytm. Czułam się jakbym nie tylko szła po tych wszystkich wydarzeniach, ale wręcz biegła z zapartym tchem po to by na końcu zderzyć się z prawdą.

 

Zastrzeżeń brak

            Fielding to autorka, po którą jak na początku napisałam sięgam wiedząc, że lektura mnie pochłonie bez reszty. Tak też było. Chciałam pewniaka, chciałam mocnej akcji i dobrze, wiarygodnie zarysowanych sylwetek bohaterów, chciałam wątku psychologicznego i życiowych dylematów, chciałam dobrej obyczajówki a jednocześnie dobrego thrillera. To wszystko dostałam na zaledwie ponad trzystu stronach powieści.

Tak, to był idealny wybór.

 

 

1 thought on “Joy Fielding – Nie ma jej”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *