Recenzje

Marcia Clark – Domniemanie winy

 

Tytuł: Domniemanie winy

Autor: Marcia Clark

Wydawnictwo: Prószyński i Spółka

Kategoria: Thriller

 

Kolejna z kolekcji

        To już kolejna książka z mojej kolekcji, którą dawno temu kupiłam w ciemno. Już nie pamiętam co mnie bardziej skusiło tytuł, opis czy okładka. A może obiecujące świetny thriller wydawnictwo.

        Ot kilka dni temu wzięłam ją z półki w ramach czytania książek zalegających na regale. Zaczęłam czytać i pierwsze rozdziały mnie wessały.

 

Debiut

        Marcia Clark była zastępcą prokuratora okręgowego w Los Angeles. Jako główny prokurator prowadziła sprawę o morderstwo przeciwko O. J. Simpsonowi. Jest współautorką bestselleru opisującego ten proces. Pisuje artykuły dla prasy, a także pracuje jako komentatorka prawna w środkach masowego przekazu. Mieszka w Los Angeles.

       Domniemanie winy to pierwsza i jak na razie jedyna część serii o przebojowej prokurator Rachel Knight.

 

     Co to za książka?         

       Napisałam, że to thriller, ale można by dodać, że i sensacja, i kryminał.

       Rachel Knight to prawniczka. Inteligentna, nieustępliwa o niewyparzonym języku. Pracuje jako prokurator w Prokuraturze Okręgowej w Los Angeles.

       Jake Pohlmeyer to jej kolega z wydziału. Oboje mają naturę pracoholików, więc mimo, że pracują obok siebie nie wiedzą nic o swoim życiu prywatnym. Kiedy pewnego dnia Jake zostaje odnaleziony martwy Rachel przeżywa szok. Nie potrafi pogodzić się z jego śmiercią ani z teorią jakoby Jake popełni samobójstwo. Rozpoczyna własne śledztwo ryzykując nie tylko posadę, reputację , ale także własne życie. Tymczasem dostaje sprawę brutalnego gwałtu na młodej dziewczynie, którą do tej pory prowadzi jej zmarły kolega. Świat polityki i wielkich fortun pokazuje swoje pazury, jednak Rachel nie ustaje dopóki nie pozna prawdy.

 

Tak oceniam ją ja

       W pierwszych chwilach byłam zachwycona. Tak gdzieś do drugiego rozdziału. Później nadeszło nieuniknione rozczarowanie. Połączenie dwóch wątków jak się domyślam miało na celu skomplikowanie akcji i wprowadzenie zamieszania. Ja jednak czułam się zalana falą niepotrzebnych informacji.

       Od thrillera oczekuję tego by trzymał mnie w napięciu do samego końca gdzie następuje „łał”, a ja muszę zbierać szczękę z podłogi.

Tutaj domyśliłam się kto za tym wszystkim stoi po kilku rozdziałach,a resztą już było tylko upewnienie się w moich podejrzeniach.

       Temat przewodni jakim posłużyła się autorka to motyw wydaje się już tak wyeksploatowany, że mimo iż z punktu etycznego nadal mnie porusza to w książce po prostu mnie znudził.

       Płaskie kreacje bohaterów i brak punktu widzenia czarnego charakteru też nie przemawia na korzyść taj powieści. Autorka musnęła zaledwie ich sylwetki nie zgłębiając się w nie szczególnie. Co jest kolejnym minusem tej powieści.

       Dialogi częściej trywialne niż zabawne zamiast coś wnosić tylko drażniły. Masa nic niewnoszących do sprawy informacji sprawiały, że nie tylko się nudziłam, ale czułam się wręcz rozdrażniona.

Zamiast napięcia i oczekiwania strona za stroną wyczekiwałam końca.

      I tak coś co zapowiadało się naprawdę dobrze okazało się kompletną klapą.

 

Morał z tego taki

        Dziś już nie zdarza mi się kupować nieprzemyślanych książek. Każdy zakup jest przemyślany, a rozczarowanie „Domniemaniem winy” utwierdziły mnie w przekonaniu, że rozwaga zakupowa to dobry kierunek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *