Recenzje

Arno Strobel – Trumna

 Tytuł: Trumna

Autor: Arno Strobel

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Kategoria: Thriller psychologiczny

Łał!! Wielkie łał!! To tak na początek…
W 2015 roku dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka została wydana książka autorstwa Arno Strobel pt. Trumna. Sięgnięcie po nią było dziełem zwykłego przypadku. I bardzo się cieszę, że ów przypadek mi się zdarzył.
        Wyobraźcie sobie, że kładziecie się spać w swoim łóżku, jest przytulnie i bezpiecznie, a budzicie się w zupełnie innej scenerii. Mniej przyjaznej. Budzicie się w trumnie. Szok. Niedowierzanie. Panika. To pierwsze uczucia jakie się pojawiają.
        Eva Rossbach. Właścicielka dobrze prosperującego, szeroko rozwiniętego przedsiębiorstwa, mieszka sama w domu odziedziczonym po ojcu. Od wielu lat zmaga się z zanikami pamięci, jednak jak ognia unika psychiatrów i psychologów. Zasypia w swoim łóżku, a w momencie przebudzenia wraz z powolnym odzyskiwaniem świadomości dociera do niej, że to już nie jest jej łóżko. Jest ciemno, duszno i chwilę trwa zanim Eva zdaje sobie sprawę, że ów małe pomieszczenie w którym się znajduje, wyściełane od środka atłasem to trumna. Siłą woli stara się opanować panikę, bo zdaje sobie sprawę, że to coś co ją zabije.
Kiedy na powrót budzi się we własnym łóżku z ulgą stwierdza, że to był tylko sen. Koszmar co prawda, ale tylko sen. Wszystko by pasowało do jej teorii gdyby nie obrażenia, które zostały na jej ciele. Następnej nocy trumienny koszmar powraca.
        W tym samym czasie w mieście giną młode kobiety, pochowane żywcem w trumnie. Przypadek? Czy za tym wszystkim stoi jedna i ta sama osoba? Czy te dwie sprawy mają ze sobą w ogóle coś wspólnego?
Tego wszystkiego próbuje dociec para policjantów Bernd Menkhoff i Jutta Reithöfer i im bardziej zagłębiają się w całą historię tym bardziej szokujące fakty odkrywają.
 
        Sięgając po tą książkę robiłam to całkowicie w ciemno. Nie czytałam nic wcześniej tego autora, ba, nawet żadnej recenzji na temat tej powieści nie przeczytała, opierałam się jedynie na opisie na okładce książki.
Już po kilku stronach wiedziałam, że to coś co mnie zachwyci, ale nie spodziewałam się, że mnie tak wciągnie bez reszty. Dosłownie nie mogłam się oderwać zachłannie pożerając strona za stroną.
        Główna bohaterka Eva Rossbach to osoba niebywale intrygująca. Skromna, a jednak śmiertelnie przerażona swoimi zachwaniami i tym, że ktoś próbuje nastawać na jej życie. Ten strach jest tak wielki, że po raz pierwszy w życiu postanawia skonsultować się z psychiatrą, kiedy to nie pomaga ze swoich wszystkich obaw i domysłów zwierza się swojej jedynej przyjaciółce. A jednak strach się nie zmniejsza. Koszmar nie ustaje.
Eva to postać niebanalna, nie irytuje jak to się często zdarza w przypadku głównych bohaterów, a budzi sympatię i współczucie. Czytelnik z całych sił pragnie pomóc jej rozwiązać problem, niemal obgryzając paznokcie w oczekiwaniu na to jak akcja potoczy się dalej.
Polubiłam ją i mocno jej współczułam. Zakończenie jej historii wbiło mnie po prostu w ziemię.
        Bohaterowie drugoplanowi. Może dlatego, że akcja tak mocno skupia się na Eve, autor postanowił ograniczyć opowiadanie o innych. Nawet ofiary morderstw przedstawia tylko pokrótce. Nie mam mu tego za złe bo to wszystko jest bardzo spójne, akcja galopuje i nie ma ani chwili na nudę.
        Wątpliwości. Tak naprawdę ich nie miałam. Pochłaniałam to bez opamiętania, jednak problem jaki jest tam opisany zwalił mnie z nóg. Człowiek czytając o tym czuje mdłości i niedowierzanie. Jak człowiek człowiekowi, a w zasadzie dziecku może zgotować takie piekło.
        Język. Prosty, ale nie trywialny. Łatwy w odbiorze, ale nie prostacki. Nie ma niepotrzebnych opisów, nie ma tzw. lania wody. Wszystko jest zgrabnie opisane i przyjemne w odbiorze.       
        Zakończenie. Pozbawia tchu. Wbija w ziemię. Zaskakuje totalnie. A najlepsze w tej książce jest to, że nie sposób tego domyślić. Tym większy na koniec jest szok, który jest taką kropką nad i w tej lekturze.
        Ocena. Polecam, zdecydowanie tak, tak, tak, dla fanów thrillerów, dla fanów psychothrillerów, dla fanów zagadek ludzkiej psychiki. Dla fanów dobrej książki. Po prostu.
 

 

Zaczytanego dnia!!!                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                              

2 thoughts on “Arno Strobel – Trumna”

  1. Tak, jest ciekawa, a zakonczenie rozwaliło mnie totalnie. Wiesz jestem świeżo po lekturze "Za zamkniętymi drzwiami" i jednak tamta z "Trumną" nie ma zadnych szans… ☺

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *